W meczu piątej kolejki PGNiG Superligi PGE VIVE Kielce pewnie pokonało Piotrkowianina Piotrków Trybunalski 40:24. W grze ofensywnej z dobrej strony pokazał się Marko Mamić, zaś w bramce po raz kolejny pojawił się Miłosz Wałach. 

Goście zdobyli w tym spotkaniu więcej bramek niż w zeszłą niedzielę zdołało THW Kiel i to właśnie był główny temat w pomeczowych rozmowach. Trener Piotrkowa, Dmytro Zinchuk, skromnie przyznał, że to i tak niezbyt ważne przy aż tak wysokiej przegranej, a rozgrywający PGE VIVE, Mariusz Jurkiewicz, cieszył się, że zespołowi udało się rozegrać dziś tak profesjonalny mecz.

Po meczu powiedzieli:

Talant Dujszebajew: Gratuluję mojemu zespołowi tego, że przez całe sześćdziesiąt minut był skoncentrowany. Wszyscy walczyli w ataku i obronie. Jako trener bardzo przyjemnie było mi patrzeć na to, co moje chłopaki robiły na parkiecie. Blaz Janc ucierpiał trochę w meczu z THW Kiel, gdy walczył o piłkę z Zarabecem, ale nic poważniejszego mu się nie stało. Dzisiaj nie zagrał, ale na 99% będzie gotowy na mecz z Celje.

Mariusz Jurkiewicz: Graliśmy bardzo poważne zawody tak, jak chcieliśmy i tak, jak trener nas o to prosił. Wiedział, że czterdzieści osiem między meczami to mało czasu na regenerację i dobre przygotowanie się pod przeciwnika i fajnie, że zagraliśmy w profesjonalny sposób podchodząc tak, jak powinniśmy to robić w każdym spotkaniu.

Manuel Strlek: Musieliśmy być skoncentrowani na sto procent i myślę, że udało nam się to od samego początku. Mieliśmy bardzo dobrą obronę i dzięki temu zdobywaliśmy bramki z kontrataków. Kilku rzeczy mogliśmy spróbować, kilku zawodników mogło odpocząć. Pokazaliśmy się z dobrej strony i teraz możemy już skupić się na meczu z Celje.

Bartłomiej Bis: Było na pewno trochę pozytywów, było też parę rzeczy, które muszę poprawić. Mam nadzieję, że minuty, które dostaję od trenera, w przyszłości będą procentowały. Bardzo się cieszę, że trener na mnie stawia, będę dalej ciężko pracować, by pokazać, że trener dobrze postawił.

Dmytro Zinchuk: Zdobyliśmy więcej bramek niż THW Kiel, ale jednak przegraliśmy dość wysoko. Nie ma co ukrywać, Kielce to klasowa drużyna, z którą mało kto jest w stanie rywalizować na parkietach ligowych. Przyjeżdżając tutaj chcieliśmy zagrać jak najlepiej. Nie zawsze to wyszło, ale w paru akcjach pokazaliśmy niezły handball.

Piotr Rutkowski: Fajna sprawa dla nas zagrać z taką drużyną jak PGE VIVE Kielce. Rzuciliśmy dwadzieścia cztery bramki i to może cieszyć, ale powinniśmy stracić dużo mniej. Czterdzieści to niechlubna liczba. Przyjechaliśmy po naukę i doświadczenie i myślę, że jakieś wnioski z tego wyciągniemy i wyjdzie to tylko na plus dla nas w przyszłości.

PGE VIVE Kielce –  Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 40:24 (22:15)

PGE VIVE Kielce: Szmal, Ivić, Wałach – Dujshebaev 4, Bis 4, Kus 4, Jurecki 2, Bielecki 4, Jachlewski 3, Strlek 6, Lijewski 2, Jurekiewicz, Zorman, Mamić 3, Djukić 8

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski: Procho, Schodowski – Mróz 2, Urbański 2, Woynowski 2, Iskra 2, Kaźmierczak 1, Swat, Góralski 4, Surosz 1, Pyrka, Andreou, Pożarek 3, Makowiejew 2, Pacześny 4, Rutkowski 1

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

INAUGURACJA BLACK ENERGY ALL-STAR TOUR POLAND 2018 Z ZAWODNICZKAMI LEGENDS FOOTBALL LEAGUE

W środę 15 listopada w warszawskiej restauracji Jeff’s