Uroczysta premiera książki Beaty Lewandowskiej-Kaftan „Afryka jest kobietą” odbyła się 26 września w restauracji Kuźnia Kulturalna w Warszawie.
Uroczystą premierę poprowadził Dariusz Raczko. Obecni na spotkaniu goście i dziennikarze mieli nie tylko okazję wysłuchać opowieści Beaty Lewandowskiej-Kaftan, ale także zobaczyć pokaz zdjęć i posłuchać afrykańskiej muzyki. Spotkaniu towarzyszył wyjątkowy wystrój składający się z tradycyjnych afrykańskich strojów i wystawy autorskich fotografii.

„Ta książka powstała z miłości – do Afryki, w której od pierwszej chwili poczułam się tak, jak gdybym wróciła do domu” – mówi o swojej książce „Afryka jest kobietą” Beata Lewandowska-Kaftan. Opowiada o tamtejszych kobietach, które choć różnią się pochodzeniem, wyglądem, wyznawaną religią czy zwyczajami, to łączy je odwaga, piękno i siła. Z historii wyłania się obraz Afryki prawdziwej, a nie tej z katalogów biur podróży. Tytuł ukazał się 28 września nakładem Edipresse Książki.

„Afryka jest kobietą” to zbiór 16 opowieści i impresji, których bohaterkami są afrykańskie kobiety poznane przez Beatę Lewandowską-Kaftan podczas blisko 15 lat podróży po Czarnym Lądzie. Są wśród nich smukłe Turkanki, żyjące na terenach, gdzie nikt z nas nie przetrwałby tygodnia.  I dumne Hamerki domagające się chłosty, by okazać swą odwagę, a także Himba o nieskazitelnie gładkiej skórze dzięki stosowaniu makijażu otjize. Są opowieści o kobietach Suahili, które w swoich sekretnych kobiecych rytuałach łączą kamasutrę z rytmami afrykańskich bębnów. I o kobietach z plemienia Mursi, które do dziś noszą wielkie krążki wargowe.

„Afryka jest kobietą” to książka niezwykle intymna – wszystkie bohaterki Autorka poznała osobiście, a z niektórymi do dziś się przyjaźni. To zapis chwil spędzonych wspólnie z nimi, historie ich życia, opowieści o zwyczajach, tradycjach, ale i o Afryce zmieniającej się na naszych oczach.

Nie zabrakło także historii białych Afrykanek, które od pokoleń albo zaledwie kilku lat mają swój dom w Afryce. Beata Lewandowska-Kaftan opowiada m.in. o księżniczkach Sapieżankach: Teresie, Marii i Annie. To córki księcia Eustachego Sapiehy, który po wojnie i ucieczce z obozu jenieckiego wyjechał do Kenii z 10 dolarami w kieszeni, by spędzić tam resztę życia. Księżniczki wraz z matką prowadziły safari w najdzikszych zakątkach Afryki. A dziś Teresa, Maria i Anna Sapieha, mimo upływu lat, każdego roku biorą udział w niezwykle trudnym Rajdzie Nosorożca, organizowanym w celach charytatywnych. I choć siostry pokonują busz, pustynię i góry samochodem terenowym, zawsze mają na sobie eleganckie perły.

„Każde spotkanie z Afrykankami to była zarazem podróż w nieznane i do świata dobrze znanego od dzieciństwa. Różniły nas kolor skóry, sylwetka, ubranie, sposób życia, historia, język – prawie wszystko. Ale za chwilę okazywało się, że te same rzeczy nas bawią, te same przerażają. Że jesteśmy siebie nawzajem ciekawe. Że zadajemy te same pytania. Że uśmiech otwiera prawie każde drzwi i prawie każde milczenie.”

– mówi Beata Lewandowska-Kaftan.

Beata Lewandowska-Kaftan 1
fot. Krzysztof Jarosz / Epoka dla Edipresse Książki
« 1 z 9 »

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

KAROLINA SZOSTAK NIE ODNOSI SIĘ DO KRYTYKI!

Karolina Szostak: nie odnoszę się do krytyki. Tacy