Wulkaniczne, polodowcowe, solne, a nawet wypełnione wrzącą siarką – te jeziora to prawdziwe cuda natury. Diners Club Polska, wydawca kart dla podróżników, przedstawia tęczowe zbiorniki wodne, które nie tylko zachwycą oko, ale dostarczą też niezwykłych wrażeń.

Pink Lake – Australia

W zachodniej Australii, w regionie Golden Outbacki, 3 km od miasta Esperance, znajduje się solne jezioro, które w odpowiednich warunkach pogodowych zmienia odcień wód w  delikatnie różowy i fioletowy.  Swój niezwykły kolor zawdzięcza wysokiemu stężeniu glonów i bakteriom, które aby zapewnić sobie przetrwanie produkują odpowiedni barwnik (beta-karoten). Wyjątkowa kolorystyka wód nie jest jedynym wyróżnikiem jeziora.  Pink Lake to również miejsce będące skupiskiem ogromnej ilości mało znanego Europejczykom ptactwa, np. sieweczek czarnogłowych i szydłodziobów. Warto również dodać, że aż 99 proc. soli znajdującej się w jeziorze jest wykorzystywana do produkcji soli spożywczej.

(fot. omdsai.com)

Magiczne wody na wyspie kwiatów – Flores (Indonezja)

Na indonezyjskiej wyspie Flores znajduje się wulkan Kelimutu, a w jego kraterze leżą trzy jeziora, które w zależności od pory roku zmieniają swoje barwy. Jezioro „Starych Ludzi” pozostaje najczęściej błękitne, natomiast „Młodych mężczyzn i dziewcząt” oraz „Zaczarowane” zmieniają swoje kolory na zielony, pomarańczowy, brązowy, a  nawet czerwony. Naukowcy zjawisko tłumaczą działaniami gazów wulkanicznych, które na dnie zbiornika wytwarzają reakcje chemiczne. Mieszkańcy wyspy jednak mają na ten temat inną teorię.  Wg okolicznych legend, miejsce to lepiej omijać z daleka, gdyż w wodnych głębinach znajdują się dusze zmarłych.

(fot. mat. prasowy)

Diabelskie Jezioro – Wai-O-Tapu (Nowa Zelandia)

Blisko miasta Rotorua, w północnej części wyspy, zlokalizowana jest jedna z  największych atrakcji geotermalnych Nowej Zelandii. Znajdujące się na terenie rezerwatu, jezioro Devil’s Bath zostało naturalnie stworzone przez trwającą kilkaset lat aktywność geotermalną i  wulkaniczną. Swoją barwę zawdzięcza unoszącym się na powierzchni osadom siarki i  aktywnym minerałom. Jezioro paruje, wrze, wybucha i  wypuszcza bąbelki. Jest niezwykle gorące (na głębokości temperatura może sięgnąć nawet 200 stopni Celsjusza) i nie pachnie najlepiej. Kąpiel w nim jest zabroniona! Warto również dodać, że obiekt znalazł się na liście „200 najbardziej surrealistycznych miejsc na świecie”.

(fot. mat. prasowy)

Jeziora Plitwickie – góry Mała Kapela (Chorwacja)

16 jezior krasowych tworzy najstarszy Park Narodowy w  Chorwacji. Połączone są ze sobą licznymi wodospadami, położonymi na różnych wysokościach (od 503 m n.p.m. do 636 m n.p.m.). Woda w zbiornikach mieni się wieloma kolorami – od przezroczystości po intensywny turkus, którego zasługą jest znajdujący się na dnie węglan wapnia. Odcienie szarości, żółci i zieleni zawdzięczamy promieniom słonecznym, minerałom i pływającym w głębinach stworzeniom. Okolice jezior porośnięte są lasem bukowym, w którym rośnie blisko 1100 gatunków roślin. To prawdziwy cud chorwackiej natury. Park wpisany został na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.

(fot. mat. prasowy)

Morning Glory Pool – Yellowstone (USA)

To słynne gorące źródła znajdujące się na terenie Parku Narodowego Yellowstone. Ich temperatura sięga nawet do 70 stopni Celsjusza. Niebieski kolor wody jest wynikiem obecnych na dnie sinic. Pozostałe – czerwone, pomarańczowe i żółte barwy powstały w  skutek działań człowieka. Turyści, wrzucając monety i śmieci do basenu, zablokowali otwory wentylacyjne. To doprowadziło do rozwoju kolejnych bakterii, które na powierzchni wody pozostawiają kolorowe pierścienie.

(fot. mat. prasowy)

Perito Moreno – Santa Cruz (Argentyna)

Jezioro polodowcowe Perito Moreno to jedna z największych atrakcji turystycznych południowej Patagonii. Jego rozmiary są imponujące – ma prawie 5 km szerokości, 30 km długości, a jego wysokość miejscami sięga aż 70 m n.p.m. Niezwykły kolory wody – przezroczyste, jasnobłękitne i białe zawdzięczamy masom lodu i słońca odbijającym się na powierzchni jeziora. Warto dodać, że miejsce to jest trzecią, pod względem wielkości, rezerwą wody pitnej na świecie. Jeśli komuś nie wystarczy tylko podziwianie, może wybrać się na zorganizowany trekking po lodowcu.

(fot. mat. prasowy)

– Jak pokazują badania Diners Club, jesteśmy coraz bardziej wymagającymi turystami – co czwarty z naszych rodaków na urlopie szuka przede wszystkim możliwości poznania niezwykłych miejsc – najlepiej takich, które dostarczą niezapomnianych wrażeń i emocji – mówi Monika Grabowska z Diners Club Polska.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

NOWOCZESNE MATERIAŁY OBNIŻAJĄ WAGĘ SAMOLOTÓW, ZMNIEJSZAJĄC KOSZTY LOTÓW

Udział tanich linii na rynku lotniczym w Europie wynosi już