O Usage-Based Insurance, czyli telematyce w ubezpieczeniach mówi się w Polsce od co najmniej dwóch lat. Pierwsze wdrożenia już zostały zakomunikowane. Jednak to wciąż jeszcze nie to, z czym mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech.

– Kilka miesięcy temu powstanie takiego ubezpieczenia zakomunikował pierwszy ubezpieczyciel. Niebawem kolejna firma wprowadzi takie ubezpieczenie do swojej oferty – mówi newsrm.tv Paweł Kacperek, Connected Life Communication Group.

Polisy komunikacyjne uzależnione od stylu jazdy kierowców zaczynają spędzać sen z powiek ubezpieczycieli. Powód jest jasny. Trzeba je wprowadzić do oferty. I o tym wiedzą wszyscy, bo nie ma od tego trendu już odwrotu. Znacznie trudniej jest to zrobić. Nie wszystko bowiem da się zaadoptować z Zachodu, wiele trzeba przystosować do warunków lokalnych i wziąć pod uwagę takie chociażby zmienne jak warunki atmosferyczne, sytuację na drodze, umiejętności kierowców, a także wyposażone w coraz lepszą technologię auta.

Do tego należy dodać cały wątek związany z analizowaniem danych, czyli Big Data w ubezpieczeniach. Na końcu wybrać dostawcę telematycznego i obronić model biznesowy. Tyle w teorii. Praktyka pokazuje, że wiele jeszcze w tym łańcuszku brakuje.

O tym, czego brakuje i jak skutecznie wdrażać ubezpieczenia oparte o pay as you drive, będzie można dowiedzieć się na trzeciej już edycji konferencji Connected Insurance, w tym roku odbywającej się pod hasłem InsurTech Summit 20 kwietnia w Warszawie.

Źródło: newsrm.tv.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

WYSOKIE KARY FINANSOWE UTRUDNIAJĄ PRACĘ PONAD POŁOWY POLSKICH KIEROWCÓW

Transport drogowy to jedna z najprężniej rozwijających się