22 września do kin trafi ostatnie wspólne dzieło Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego pt. „Ptaki Śpiewają w Kigali”. Niecały tydzień po wejściu tej produkcji do kin (27 września) w księgarniach pojawi się książka „Jest życie po końcu świata” – wywiad rzeka z reżyserką o sile miłości, determinacji i przebaczania.

„Dług”, „Mój Nikifor”, „Plac Zbawiciela”, „Papusza” to wybitne filmy, o których słyszał prawie każdy. Za ich sukcesem, obok Krzysztofa Krauze, stoi jego partnerka w pracy i życiu – Joanna Kos-Krauze. Artystka, niezwykły człowiek, silna kobieta. Ostatni film, „Ptaki śpiewają w Kigali”, ten chyba najtrudniejszy, w Afryce, zrobiła już sama. Ukończyła go po śmierci męża. Książka „Jest życie po końcu świata” nie jest zwykłym wywiadem rzeką. To osobista rozmowa z Joanną Kos-Krauze przeplatana reportażami z Rwandy, kraju, którego mieszkańcy po zdarzeniach w 1994 roku muszą nauczyć się żyć na nowo, a który stał się drugim domem reżyserki. Ta książka to także emocjonujaca, choć momentami dotkliwa opowieść o sile miłości, determinacji i przebaczenia. O sile kraju, który odbudowuje się po wojnie domowej, i sile kobiety, która przeżywa swój osobisty koniec świata i się po nim podnosi.

Zobacz również: Czytelnia Polin. Spotkanie wokół dziennika Reni Spiegel

„Odejście Krzysztofa to dla mnie wielka strata, ale także ślad, który po sobie zostawił, który razem po sobie zostawiamy. To już się stało. Nawet gdybym nigdy nie zrobiła więcej żadnego filmu, pozostanie to, co zrobiliśmy razem. Możesz powiedzieć o swoim związku z Krzysztofem, że to była wielka miłość? Tak. Ze wszystkim potknięciami, ale tak. Każdemu życzę, żeby przeżył coś takiego.” – Joanna Kos-Krauze, reżyserka filmu „Ptaki Śpiewają w Kigali”

Komentarze Facebook

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZOBACZ RÓWNIEŻ

WARSZAWA MA MISIA NA MIARĘ SWOICH ASPIRACJI ANOUFABEAR W STOLICY!

26 września 2017, w samo południe przed warszawskim